forum.dr-kwasniewski.pl
Witamy, Gość. Zaloguj się, lub zarejestruj proszę.
2014-07-31, 09:23:33

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
2. Należy jeść wtedy, gdy się chce jeść i zjadać tyle, by nie czuć potrzeby dalszego jedzenia.
306129 wiadomości w 3637 wątkach; wysłane przez 89 użytkowników
Najnowszy użytkownik: figan
* Strona główna Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja
+  forum.dr-kwasniewski.pl
|-+  Działy Forum
| |-+  Dieta Optymalna
| | |-+  Przewlekłe zapalenie migdałków
« poprzedni następny »
Strony: [1] 2 3 4 5 6 ... 46 Do dołu Drukuj
Autor Wątek: Przewlekłe zapalenie migdałków  (Przeczytany 235504 razy)
Eunice
Gość


Email
Przewlekłe zapalenie migdałków
« : 2007-03-09, 12:45:32 »

Dzień dobry wszystkim forumowiczom!
Tak sobie pomyślałam, że nie zaszkodzi jak napiszę na forum o swoim problemie. Może znajdzie się ktoś kto miał podobny problem i sobie z nim poradził Smile
Od ponad 10 lat mam przewlekłe ropne zapalenie migdałków, które przy stanach obniżonej odporności przechodzą w stan ostrego zapalenia (zdarza się to na szczęście rzadko). ŻO na pewno stosuję poprawnie i pozbyłam się całego mnóstwa innych dolegliwości jednak w tym przypadku niestety...
Próbowałam rozmaitych sposobów, łącznie z celowanymi antybiotykami (przy posiewie za każdym razem wychodzi inna bakteria) i póki co wydaje mi się że wyczerpałam już wszystkie możliwości "normalnego wyleczenia".
W poniedziałek jadę do szpitala umówić termin usunięcia migdałów jednak czuję że może jednak nie do końca dobrze robię... 
Jeśli ktoś z Was miał podobny problem lub wie w jaki sposób można sobie z nim poradzić "bez skalpela" bardzo proszę o podpowiedź. Jestem gotowa na wszystko.
Z góry dziękuję

Sylwia
Zapisane
kodar
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #1 : 2007-03-09, 13:56:38 »

    Sylwio......
Odkad pamietam,40 a moze dluzej , chorowalam na ropne zapalenie migdalow z goraczka i bez.
Robione wymazy raz wykazywaly gronkowca innym razem nie.
Ciagle bralam antybiotyki.
Zaliczylam tuziny roznnej narodowosci lekarzy,ktorzy,kazdy na swoj sposob staral sie wyleczyc ,ja jednak i moje bakterie  bylismy odporni na lekarstwa.
Juz kilka razy robilam termin na usuniecie migdalow,nie nawidze spitala i jego atmosfery, mimo milej obslugi.
Od 3 lat nie zapadam na ropne zapalenia migdalow,odkad jem tlusto zadnych lekow,ktore w tamtym okresie i tak byly malo skuteczne nie biore.
Ja dobijam do 50,i obylo sie bez skalpela,w tym czasie nie zachorowalam na reumatyzm ani na serce(zawsze bylam straszona,ze to takie konsekwencje zap.stanu migdalow)
Jezeli moge cos doradzic,to moze nie poddawaj sie tak szybko rezygnacji i nie ulegaj namowom poddania sie  operacji.
Przeanalizuj swoj jadlospis,moze za malo tluszczu????,moze bialka???????,organizm nie moze trudzic sie na prozno!!!!!
Zycze szybkiego uporania sie z problemem i pozdrawiam ,Alina Very Happy

Zapisane
Jona
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #2 : 2007-03-09, 20:00:17 »

 
Ja od siebie dodam to co sama wypróbowałam i na sobie i na innych.
Kiedy zaczyna boleć gardło czy też jest juz "obłożone" czopami ropy to .
Kubek ,lub 1/2 wody moze byc przegotowana i do takiej letniej wody łyzeczka soli moze byc morska i płukanie jak po myciu
zebów im wiecej  tzw bulgotania ,ale bez łykania i wypluc ,rób tak kilka razy dziennie .
Miałam takie czopy ,i nic mi nie pomagało wreszcie sie odważyłam i zrobiłam co nalezy ,po pierwszym
płukaniu odpadały całosciowo .
Najgorzej przemóc  mysl ,ze to takie słone ,ale woda z ogórków też słona  , zreszta tego nawet nie czuc na języku
Staraj sie płukac dosc głeboko a nie powierzchownie.
Powodzenia  Very Happy

Zapisane
lekarka
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #3 : 2007-03-10, 13:32:57 »

możliwości "normalnego wyleczenia".

To nie byłaś jeszcze u mnie  Very Happy .
Z wykształcenia jestem specjalistą laryngologiem (IIst).
Zapisane
Eunice
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #4 : 2007-03-12, 12:03:26 »

Dziękuję serdecznie za odpowiedzi. Niestety jeśli chodzi o płukanie gardła solą (i nie tylko) to już wiele razy próbowałam. Staram się jeść dostateczne ilości TBW. Może czasem nie dojadam węgli ale za to bardzo pilnuję ilości białka bo jak wiadomo wszystkim opty ono ważniejsze:-)

Do Pani laryngolog- z Pani postu wynika, że jednak istnieje jakiś sposób na wyleczenie przewlekłych migdałków. Czy mogłaby Pani napisać coś więcej? Na czym polega takie leczenie? Bo jeśli tylko na przestrzeganiu diety to niestety w moim przypadku to nie działa... Sad
Pozdrawiam

Sylwia
Zapisane
lekarka
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #5 : 2007-03-12, 15:27:39 »

Jednak jestem tylko za dietą...
Poproś swojego laryngologa by zbadał Cię i zapisał (jeżeli nie ma przeciwskazań; gruźlica, nowotwory, temp. 38st, uczulenie na poliwakcynę) - Poliwaccynę mitte w amp 1 ml . Na początek 3 amp.(=3 zł jedna amp. teraz- podrożało  Mad ). Co 3-7 dni jeden zastrzyk podskórnie w dawkach wzrastających. I dawka 0,3ml, po 3 -7 dniach zastrzyk z 0,4ml, po kolejnych 3-7 dniach - 0,5 ml. Po zastrzyku za dwie godziny miejsce podania injekcji będzie trochę bolało. Starzy laryngolodzy generują gorączkę zastrzykiem podskórnym - wiekszą dawką - ja jestem przeciw! Za bardzo "nieprzyjazne" leczenie. Te pierwsze trzy zastrzyki można wziąć np. co 3 dni.  Zalecam by kolejny zastrzyk wziąć, gdy bolesność ok. wkłucia znika.  Można wziąć całą serię, czyli potem 0,6ml i 0,7ml i 0,8ml i 0,9ml i 1ml (te już nie muszą być w odstępach co 3 dni - bo migdałki już nei bolą).
Można też stawiać bańki co 7 dni w sposób jaki opisałam. Nie łączyć Poliwakcyny z bańkami w tym samym dniu.
lek. med. Ewa Bednarczyk-Witoszek, specjalista laryngolog. Na pieczątce mam nr:3048372, Katowice
Wydrukuj ten post i ustalcie postępowanie ze swoim laryngologiem.
Zapisane
Eunice
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #6 : 2007-03-13, 19:44:16 »

Pani Ewo serdecznie dziękuję za szczegółowy opis postępowania. Postanowiłam się wstrzymać z wycięciem migdałów i spróbować na razie w taki sposób...Jestem pełna optymizmu Very Happy
Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie tych baniek. lle sztuk i jak długo je trzymać? Nigdy nie miałam stawianych baniek ale rozumiem że należy stawiać je na plecach?

Pozdrawiam z nutką nadziei w sercu Smile

Sylwia
Zapisane
lekarka
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #7 : 2007-03-15, 17:44:46 »

Ja stawiam 30 sztuk. Trzymam godzinę. Można na raty.
Miejsca - w jednym z poprzednich postów. Co 7 dni.
Charakterystyczne - po postawieniu raczej natychmiast przestają boleć migdałki.
Likwidację bólu migdałków uzyskuje też po góra 3 min rozmasowaniu kręgosłupa szyjnego. Jeżeli się nie zna punktów, może to zająć troche więcej czasu.
Smalec/oliwa z oliwek + Dicloziaja krem na mięśnie ok szyji,15 min masaż na każdą ze stron szyji. Od środka kręgosłupa szyjnego (od lini pośrodkowej) do 7 cm bocznie.
Zapisane
Eunice
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #8 : 2007-03-15, 18:55:47 »

Do Pani Ewy
No ładnie...Im więcej czytam tym bardziej jestem głupia. Przeczytałam Pani wypowiedź odnośnie powiązań między astmą a stawianiem baniek Sad Otóż ja właśnie z jej powodu biorę leki Sad Nie jest ich już dużo- wystarcza mi już na noc 1 wziew Oxodilu i 1 wziew Budesonidu (teraz w postaci beznośnikowego Tafenu). Dopiero teraz zaświtała mi w głowie myśl, że może są one przeciwwskazaniem do stosowania poliwakcyny?  Inhaluję się codziennie od października tamtego roku (stopniowo zmniejszałam dawki) więc trudno powiedzieć czy po odstawieniu leków wszystko będzie w porządku...
Bardzo Panią proszę o wypowiedź- jak Pani uważa, czy te dwa wziewy dziennie stanowią jakąś przeszkodę do zastosowania poliwakcyny. Tam sobie myślę, że może dzięki nim bańki były by bezpieczne?

Z góry dziękuję za odpowiedź

Sylwia

P.S. Dodam jeszcze, że leki na astmę biorę najprawdopodobniej z powodu migdałów które "sieją" na oskrzela (to opinia lekarza). Mam zamiar je całkowicie odstawić jak już uporam się z tym przewlekłym stanem zapalnym.
Zapisane
lekarka
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #9 : 2007-03-15, 19:50:27 »

Jeżeli jest astma to zaczynam od niższej dawki Poliwaccyny podskórnie - od 0,2 ml.
Bańki , gdy jest astma, nie trzyma się tak długo i nie naklada się tak dużej ilości.
Codziennie stawiałabym dwie bańki. Codziennie w inne miejsce pośród opisanych uprzednio miejsc. Może 30 min wystarczy Smile ?
Nie jestem zwolenniczką form leczenia, które mączą  Smile .
Zapisane
kodar
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #10 : 2007-03-16, 10:51:52 »

Sylwio,czy ty rzeczywiscie jestes na tlustej diecie???

Tak jak wspominalam,przechodzilam przez okragly rok zapalenie migdalow z jednoczesnym silnym bolem oskrzeli ,potami,ogolnymi oslabieniami.

W ciagu 3 lat na diecie J.K.moze mialam tylko raz stan zapalny,ktory zlikwidowalam wieksza iloscia zoltek na gestych rosolach.

J.K.w ktoryms ze swych listow wspomina o przewleklym stanie zapalnym zatok.Zaleca zrobienie z wlasnego wymazu szczepionki.
Moze skoorygowanie tego co zjadasz oraz szczepionka w twoim przypadku to tez jakas mozliwosc poprawy zdrowia???? Smile
Zapisane
Eunice
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #11 : 2007-03-16, 21:33:56 »

Dokładnie wiem co znaczy ŻO. Jestem na tej diecie już 9 lat:-) Tak jak pisałam pozbyłam się mnóstwa dolegliwości. Tuż przed przejściem na ŻO mój układ trawienny całkowicie odmówił posłuszeństwa. Cokolwiek nie zjadłam miałam bóle brzucha. "Cokolwiek" to znaczy głównie węglowodany. Dolegliwości te zmusiły mnie do poszukiwania innej drogi. Tak trafiłam na ŻO. To tylko jeden z objawów jakie miałam. Obecnie jestem zdrowa i czuję się zdrowa. Nawet dr JK potwierdza, że sama dieta może nie wyleczyć z nosicielstwa bakterii. Jeśli chodzi o to gardło to problemy z nim zaczęły się po zabiegu intubacji w szpitalu. Wówczas zostałam zakażona bardzo odpornym na antybiotyki gronkowcem. Co jakiś czas robię posiew i wychodzi ciągle coś nowego ale pocieszające jest to że są to bakterie coraz mniejszego "kalibru". Obecnie anginy mam naprawdę bardzo rzadko. Moja odporność jest bardzo wysoka. Nie przeziębiam się, nawet ostatnio nie zaraziłam sie grypą mimo że wszyscy w mojej rodzinie ją przechodzili. To co mi przeszkadza w tym przewlekłym zapaleniu to zbieranie się ropnej wydzieliny w gardle (po każdej nocy muszę ją intensywnie odkrztuszać bo ścieka niżej i stąd dolegliwości astmatyczne (też o niebo mniejsze niż kiedyś).

Dzisiaj odebrałam wymaz z gardła no i tym razem znowu wyszedł gronkowiec złocisty, ale o dziwo metycylinowrażliwy Smile W poniedziałek zaczynam brać szczepionkę uodparniającą i w związku z tym mam pytanie do Pani Ewy- jak Pani myśli lepiej brać ją co 3 dni czy co 7? Mówiąc szczerze to zgodziłabym się nawet na tę prowokowaną gorączkę, żeby tylko wyleczenie było bardziej pewne.

Pozdrawiam

Sylwia

Zapisane
lekarka
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #12 : 2007-03-16, 22:39:09 »

Pierwsze 2-3 zastrzyki co 3 dni.
Pamiętaj, że często ASTMA TO UCZULENIE NA KONSERWANTY, SR. POPRAWIAJĄCE SMAK. Omijaj produkty wędzone, szynki, kiełbasy. Sprawdzaj etykiety.
Czy miałaś nietolerancję śr. przeciwbólowych lub bolesne miesiączki? Nietolerancja p/bolowych lub bolesne miesiączki w wywiadzie wymagające śr. p/bolowych skutkują najczęściej NIETOLERANCJĄ KONSERWANTÓW I GLUTAMINIANÓW.
Zaczynaj dzień od tłustego (boczek surowy-przysmażony, podgardle, słonina NIE WĘDZONE). Można też zacząć dzień od jajek, ziemniakow z majonezem czy
3 łyżek ... zalanego wodą siemienia lnianego lub czekolady gorzkiej. Tłuste jest dobre.
Zapisane
Eunice
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #13 : 2007-03-16, 23:20:36 »

Pani Ewo dziękuję za odpowiedź
Od jakiegoś juz czasu wertuje etykietki w poszukiwaniu produktów pozbawionych konserwantów, barwników i polepszaczy. Jeśli chodzi o bardzo bolesne miesiączki to jest to strzał w dziesiątkę (na ŻO stopniowo stają się mniej bolesne). Środki przeciwbólowe mnie na szczęście nie uczulają, aczkolwiek kiedyś w testach skórnych (przed rozpoczęciem  ŻO) wyszła mi alergia na penicylinę i na większość alergenów (kurz, pierze, sierść kota, leszczyna, morele, orzechy, żółtko jajka itd). W październiku tamtego roku miałam ponownie robione testy skórne i...nie wyszedł mi ani jeden bąbelek:) Nie muszę chyba opisywać jaka to dla mnie radość i jak bardzo umacnia mnie to w postanowieniu stosowania ŻO Smile

Pozdrawiam

Sylwia
Zapisane
elmo
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #14 : 2007-03-18, 22:23:47 »

Ja mam ten sam problem u córki.W przeciągu miesiąca miala dwie anginy.Raz antybiotyk,potem przerwa 3 tyg. i spowrotem angina z gorączką ,przy czym jak zaglądanęłam jej do gardla, to oniemialam  Shocked ,jak mogą byc tak wielkie migdałgi  Shocked ,tam prawie nie bylo miejsca na polykanie czegokolwiek ,dostala kolejny antybiotyk.Ogolnie rzecz biorąc jest wskazanie do usuniecia trzeciego migdalka ,ale ja odwlekam to jak tylko mogę.Rok temu w necie znalazlam takie tabletki homeopatyczne o nazwie lymfomyosot-zmniejszają obrzek migdałkow,dawalam to corce przez poł roku ciągiem 3 razy dziennie 2 tabletki podjezykowo ,wtedy nie chorowala dlugo.Przestalam jej dawac i spowrotem to samo.Wróciłam teraz do nich daję jej juz drugi tydzien.Wydaje mi sie ,ze sa dosyc skuteczne.Eunice poczytaj o nich w necie.
Ewa-slyszalas moze o tych tabletkach?Wiem ,ze jestes laryngologiem i tak ostatnio ,to myslalam ,zeby podjechac z corką do Ciebie ,mam skierowanie.Boje sie tego usuwania migdalkow,w sumie to przeciez sa na cos potrzebne.
Od rodzicow niektorych dzieci po usunieciu dowiedzialam sie ,,ze jest ulga -dzieci juz tak czesto nie choruja ,ale niektorzy rodzice mowieli ,cos wrecz przeciwnego ,ze jak wczesniej dziecko chorowalo na anginy ,to po usunieciu -na zapalenie oskrzeli...Bądż tu człowieku mądry...
Zapisane
Tomkiewicz
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #15 : 2007-03-18, 22:50:38 »

        Elmo, byłem w dzieciństwie w podobnej sytuacji, co znaczy, że lekarz skierował mnie na wycięcie trzeciego migdałka.
  Moja matka zrobiła jedną z niewielu mądrych rzeczy i stanowczo wyraziła sprzeciw. Niewiele chorowałem wtedy, ale zaczęły się problemy z gardłem od momentu, gdy niedoleczone zapalenie gardła odzywało się chronicznie.
            Tak więc, zachowałem swoje migdały. Potem były jeszcze kłopoty z zatokami szczękowymi i wtedy również grożono mi. Tym razem widmem  perforacji przytkanych zatok za pomoca jakiejść cholernej igły. Też się nie zgodziłem. Był początek lat 90-tych, o żywieniu  optymalnym nie miałem bladego pojęcia, ale za to kumple namówili mnie na kolarstwo. Po kilku latach intensywnego jeżdżenia jak ręką odjął, zniknęły problemy z zatokami. Myślę, że zahartowałem się oddychając tym syfem, całą masą alergenów, aerozolem złożonym z cząsteczek kałuży, pyłu z klocków hamulcowych , spalin , wirusów i bakterii.
       Ale dopiero po zmianie nawyków żywieniowych nastąpił zwrot o 1 80 stopni. W pracy wszyscy chorowali oprócz mnie. Przebywałem z ludźmi chorymi na grypę i nic !   Rok temu jeździłem na - 28 stopni na rowerze...ale że od dwóch lat pozwalam sobie na bycie głupim i zawalam zasady ŻO okresowo, to przyplątało się od mrozu zapalenie spojówek wraz z gradówkami.

     Elmo, polecam zostawić migdałki w spokoju.

Tomek
Zapisane
elmo
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #16 : 2007-03-18, 23:05:05 »

Pewnie! Zostawie je w spokoju!Poki co ,dajej jej te tabletki ,a jesli chodzi o zatoki ,to podobnie co z miją Zuzią ,najpierw zaczyna sie od kataru ,tyle ze ten katar nir chce jej schodzic ,tylko "siedzi" głeboko.a potem angina ,taki jest mniej wiecej schemat ,a zaczyna sie to jesienią ,jak zaczynają grzać w mieszkaniach i jeszcze te wiatry -dobijaja mnie ,bo szkodza mi i chodze opatulona jak Eskimos,zaraz bolą mnie wezły chłonne jak mnie ten wietrzyk-zefirek przewieje.
A co do spojówek to śmiac mi sie chce ,bo miesiac temu mialam to samo.Wstaje rano... jedno oko spuchniete ,no...,ale nic ,czekam ,na stepny ranek ,niedosc ,ze spuchniete to czerwone ,potem drugie oko,wyglądałam fatalnie .Pojechalismy na ostry dyzur okulistyczny ,dostalam krople i przeszlo mi ,a za tydzien to samo mial moj mąz.Tylko ,ze on nic nie bierze i jakos mu samo przechodzi.Mnie sie podoba jego podejscie do choroby ,jak mu cos jest -to ma to gdzies.Ostatnio z temperaturą 38.5 stopni chodzil do pracy,bral aspiryne i mu przeszlo.A jak mnie cos jest ,to ja mzsle ,ze to juz koniec ,ze to jakas ciezka choroba  Confused  Laughing














Zapisane
Eunice
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #17 : 2007-03-20, 11:32:26 »

A ja wczoraj wzięłam pierwszą porcję poliwakcyny Very Happy Po podaniu w ramię troszkę boli mnie mięsień ale jest to ból z którym można funkcjonować. Wczoraj wieczorem temperatura podskoczyła mi do 37,3 (już dawno nie miałam takiej "gorączki" Very Happy) i utrzymuje się na tym samym poziomie do chwili obecnej. Cieszy mnie to, bo wydaje mi się że dzięki temu organizm wytworzy jeszcze większą armię antygronkowcową Very Happy

Pozdrawiam wszystkich

Sylwia
Zapisane
lekarka
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #18 : 2007-03-22, 14:04:01 »

Elmo - gdzie byłaś jak Cię nie było?
Lymphomyosot znam. Nie lubię zalecać homepatii w chorobach laryngologicznych. Masę układu chłonnego wolę zmiejszać metodą niższej dobowej ilości węglowodanów i "produktów cukrogennych" w diecie - np. częstszym przebywaniem w Diecie Dobrych Produktów, w wersji najlepiej tłustszej (jak się nie da to nie "drzemy kotów"). Usuniecie migdałów my laryngolodzy zalecamy gdy ASO jest dużo powyżej normy i gdy był kiedyś ropień okolomigdałkowy. Trudno u mnie "wydębić" skierowanie na usuniecie middałów. Nie dlatego, że jestem przeciw, ale dlatego, ze wszystkie migdałki (?) u mnie "idą" na tzw. "leczenie zachowawcze". Nie spotkałam takich migdałków, których bym nie mogła wyleczyć, a zatem tylko raz (za 18 lat pracy jako specjalista laryngolog) dałam skierowanie na tonsillectomię. O ile pamiętam - na wyraźne życzenie pacjenta. Katar u bliskich dzieci "leczę" Dietą Dobrych Produktów, najlepiej w wersji tlustej, ubogowęglowodanowej. Zwykle po 3 dniach mija. Staram się jak mogę "wychodzić naprzeciw życzeniom żywieniowym dziecka" - nie uznaję leczenia na siłę.
Zapisane
elmo
Gość


Email
Odp: Przewlekłe zapalenie migdałków
« Odpowiedz #19 : 2007-03-22, 14:13:47 »

Ewa,własnie u mojej córki jest podejrzenie ,ze ten trzeci migdal może być "pod ropą",ale ja i tak sie nie godze na usuniecie.
Jak to sie sprawdza czy jest "pod ropą".Trzeba jakichś specjalnych metod czy wizyta u laryngologa potwierdza?Przyjechalibyśmy do Ciebie,to byś ją oglądnęła,
bo richtig mi ręce opadają z tymi migdałami.  Confused
pozdro
Zapisane
Strony: [1] 2 3 4 5 6 ... 46 Do góry Drukuj 
« poprzedni następny »
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP forum.dr-kwasniewski.pl | Działające na SMF 1.0.8.
© 2001-2005, Lewis Media. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.642 sekund z 17 zapytaniami.